Kobieta i przegląd…samochodu

O kobietach i ich wiedzy na temat samochodów powiedziano już wiele i to głównie w żartach. Wynika to z przekonania, że za sprawy związane z samochodem odpowiedzialni są mężczyźni. Obecnie możemy zauważyć coraz większe zainteresowanie czy niezależność kobiet w kwestii pojazdów i szeroko rozumianej mechaniki. Kobiety chętniej i z większym zaangażowaniem chcą brać odpowiedzialność za swój samochód. Jednym z podstawowych obowiązków związanych z posiadaniem jakiegokolwiek pojazdu jest oddanie go do przeglądu. W związku z tym przygotowaliśmy mały skrót przeznaczony nie tylko dla kobiet, ale również początkujących kierowców, którzy chcieliby się szybko i dobrze przygotować do tego wydarzenia.

Czasoprzestrzeń

Jeżeli jesteś szczęśliwą posiadaczką samochodu po pierwsze: gratulacje. Nowi właściciele samochodów mogą czuć się nieco przytłoczeni liczbą obowiązków, które niespodziewanie spadły na ich niczego niespodziewające się barki. A więc przegląd. To podstawa bezpiecznego funkcjonowania na drodze, ale też obowiązek, któremu muszą się podporządkować wszyscy kierowcy. Zacznijmy od podstaw, czyli czasu. Jeśli jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami nowego samochodu, pierwszego przeglądu dokonujemy po 3 latach od momentu rejestracji. Z biegiem lat terminy przeglądu są znacznie krótsze. Następnego przeglądu dokonujemy już po 2 latach, a później co roku. Dokonany i zdany przegląd jest ważny przez 12 miesięcy.

Z czym to się je?

Przegląd auta polega przede wszystkim na sprawdzeniu, czy nasz pojazd ze względu na możliwe usterki nie zagraża naszemu życiu oraz bezpieczeństwu innych uczestników ruchu. Mimo że kontrola jest obowiązkowa, niestety, nie jest darmowa. W przypadku zwykłego samochodu osobowego musimy się przygotować na koszt rzędu 99 złotych i ani grosza mniej, a w przypadku pojazdu z instalacją gazową 161 złotych. Jak widać, o zaokrąglaniu nie ma mowy, a płatności dokonuje się z góry, dlatego lepiej wcześniej odłóż pieniądze.

Kobieta i przegląd…samochodu

Co przeglądamy?

Na przeglądzie kontroli podlega nie tylko sam pojazd, ale również dokumenty. Kontrolerzy sprawdzą zgodność danych zapisanych w dowodzie rejestracyjnym, a także oznaczenia i stan tablic. Poza tym sprawdzane jest oświetlenie, czyli działanie, ustawienie, kolor i natężenie naszych świateł, a także układ kierowniczy, podwozie i zawieszenie. Kontroli poddane są również enigmatycznie brzmiące instalacje elektryczne, czyli np. sposób zamontowania czy ogólny stan obudowy akumulatora. Podczas oględzin szczególną uwagę zwraca się na skuteczność oraz równomierność hamulców, zarówno postojowych, jak i roboczego. Badaniu podlegają także bardziej „zewnętrzne” składniki naszego samochodu, czyli opony, które nie mogą być zbyt zniszczone, szyby, karoseria i amortyzatory.

Sprawdź również:  Przeprowadzkowy survival

Jak ograniczyć koszty?

Nawet jeśli okaże się, że nasz samochód działa bez zarzutu to i tak musimy wnieść stosowną opłatę i to z góry. Jeżeli podczas badania wykryto jakąś usterkę, wówczas nasz samochód niczym zawiedziony maturzysta, nie zda egzaminu. W takiej sytuacji otrzymujemy 14 dni na to, aby usunąć wskazane usterki i jeszcze raz zgłosić się do kontroli. Na szczęście wtedy płacimy jedynie za sprawdzenie elementów, które zostały zakwalifikowane jako usterki.

Jak się przygotować?

Najczęściej pojazdy nie zdają kontroli przez drobnostki i niedopatrzenia takie jak przepalona żarówka, zły stan opon czy brak gaśnicy. Jednak, aby uniknąć dodatkowych kosztów, możemy sami sprawdzić stan naszego samochodu i wcześniej dokonać potrzebnych napraw. Podczas jazdy warto zwrócić uwagę na to, czy samochód jedzie prosto, czy przy hamowaniu nie ściąga nas na pobocze albo czy nasz, na szczęście rzadko używany, hamulec ręczny jest sprawny. Lepszym i pewniejszym niż nasze wyczucie rozwiązaniem jest wizyta u mechanika. Ta prosta i bezpieczna metoda sprawi, że znacznie zaoszczędzisz na kolejnych badaniach. Wprawny mechanik sprawdzi dokładnie to samo, co kontrolerzy, przez co będziemy lepiej przygotowani i żadne dodatkowe koszty nas nie zaskoczą. Na przygotowanie się do badania zostaw sobie 2 tygodnie. Wtedy na pewno zdążysz naprawić wszystkie ewentualnie usterki i nawet w przypadku większych problemów nie będziesz musiała stresować się terminem.