Kupię dres, zostanę biegaczem

Od jakiegoś czasu bieganie stało się niezwykle popularne. Coraz więcej osób w parkach truchta, a popyt na biegowe buty znacznie się zwiększył. Nieważne czy śnieg, deszcz, czy dwudziestostopniowy upał. Robią to z kilku powodów. Jedni dla rozładowania stresu, niektórzy dla relaksu, inni, by popracować nad figurą, a jeszcze inni, bo to po prostu lubią. Niby nie jest trudno kupić buty, ubrać dres i zacząć biegać. Jak to robić z głową? Podobno sport to zdrowie, ale czy aby nie bezpowrotnie utracone?

Lista obowiązkowa

Zaprzyjaźnij się z myślą, że zaczniesz biegać. Małymi kroczkami dojrzewaj do tego. Zacznij od kupna butów. Dobrych butów. Takich, które będą przede wszystkim wygodne. Przyda się podeszwa trochę grubsza niż w standardowych trampkach. Do tego spodnie. Długie albo krótkie, zależy od pogody i Twoich preferencji. Zimą warto zainwestować w bieliznę termiczną i lekką czapkę. Możesz też zamienić standardowe bieganie na narty biegowe. Jeżeli faktycznie bieganie Cię zafascynuje prędzej czy później zaczniesz inwestować w swoją pasję.

Zanim zaczniesz biegać, warto wykonać podstawowe badania. Dzięki temu sprawdzisz stan swojego zdrowia, wykluczysz ewentualne choroby. Po kilku miesiącach regularnych ćwiczeń możesz je powtórzyć i zobaczyć jakie efekty przyniósł sport.

Wypracuj swoje tempo

Za początku będzie ciężko. Nie ma co się łudzić. Nie wstaniesz z kanapy i nie pobiegniesz w maratonie ot tak. Każdy człowiek potrzebuje czasu, żeby do czegoś w życiu dojść i z bieganiem jest podobnie. Jeżeli nie uprawiasz żadnych innych sportów, zacznij od marszu. Później stopniowo zwiększaj tempo. Twoim wyznacznikiempowinien być oddech. Jeżeli możesz swobodnie rozmawiać, to znaczy, że dostosowałeś je do swoich możliwości. Nie korzystaj z gotowych planów treningowych, dopóki nie poczujesz, że jesteś na tyle wprawiony w bojach, że dasz radę. Nic na siłę. Słuchaj przede wszystkim siebie.

Sprawdź również:  Restauracja na widelcu

Nie biegaj codziennie

Kupię dres, zostanę biegaczem

Codziennie treningi nie będą ani przyjemnością, ani nie wyjdą Ci na zdrowie. Ogranicz je do trzech, maksymalnie czterech. Zminimalizujesz ryzyko wystąpienia kontuzji. Nie zapominaj o rozgrywce przed bieganiem i o rozciąganiu po. Ogranicz też dystans. Nie ma sensu zakładać, że w pół godziny przebiegniesz dziesięć kilometrów. Rozczarujesz się i zniechęcisz.

Dobre miejsce

Biegaj tam, gdzie najbardziej lubisz. Jeżeli dobrze się czujesz wśród drzew, wybierz park lub las. Wolisz biegać po ulicach? Nie ma problemu. Ważne byś Ty czuł się komfortowo. Możesz też zaopatrzyć się w bieżnię i korzystać niej w domu lub kupić karnet na siłownię i tam doskonalić formę. Wybierz też odpowiednią porę. Dostosuj sport do Twojego planu dnia.

Nie da się ponieść emocjom i postaw granice

Uwalniane endorfiny i adrenalina podczas wysiłku fizycznego czasami popychają nas do wykonywania dziwnych ruchów. Niesieni dźwiękami ulubionych piosenek pędzimy prosto w otwarte ręce problemów. Zafascynowani wynikami stale chcemy przekraczać granice, a te trzeba sobie jasno postawić. Nie chcesz przecież wylądować w szpitalu.

Jedzenie i picie

Pamiętaj o uzupełnianiu wody, w końcu tej też dużo tracisz. Przed treningiem nie jedz nic, co jest ciężkie dla żołądka. Po treningu warto zjeść coś, co pozwoli Ci szybko odzyskać energię i sprawi,że organizm szybko się zregeneruje.

Bieganie nie musi się kojarzyć z gonieniem odjeżdżającego autobusu i palącymi płucami. Nie jesteś zawodowym biegaczem. Nie musisz urządzać sobie wyścigów z kumplami z pracy. Najważniejsze byś Ty sam czerpał radość ze sportu. Nie patrz na innych. Nie jesteś Usainem Boltem na Igrzyskach Olimpijskich, nie musisz machać nogami jak w kreskówkach. Poświęć te chwile na spędzenie czasu ze sobą i swoim ciałem. Przełamuj słabości i pokonuj bariery, alepamiętaj, by robić to z głową.