Louis Vuitton za dolara

Dotarła w końcu do Polski. Moda na Aliexpressowe rozszalała się na dobre. Polacy zamawiają wszystko. Od gadżetów, przez ubrania aż po kosmetyki. Bo tanio, bo większy wybór, bo wysyłka za darmo. Wiele osób popada w wir zakupowy i nawet tam zaopatruje się w takie rzeczy jak suknia ślubna. Jakość produktów czasami jest lepsza, kiedy indziej gorsza. Czego nie kupować na chińskich aukcjach?

Pielęgnacja

Kremy, maski i balsamy to chyba główne zakupy kosmetyczne Polaków. Decydujemy się na nie, bo kojarzą się z tak popularną ostatnio pielęgnacją koreańską. Okazuje się, że nie ma jednak nic wspólnego z tamtejsza pielęgnacją. Korea to Korea, a Chiny to Chiny. Żeby produkty sąsiadów mogły do nich dotrzeć potrzeba mnóstwa pieniędzy. To jest nieopłacalne. Dlatego tworzą sami. „Zamienniki” są łudząco podobne do oryginałów. Są też tańsze.

Kosmetyki kolorowe

Kultowe kosmetyki za dolara niezwykle kuszą. Wciąż wiele osób daje się nabrać na tego rodzaju oferty. Przykładowo: pomadka marki Channel, która normalnie kosztuje niecałe 200 zł inie będzie nigdy przeceniona na dwa dolary. O ile wychodzimy z założenia, że jest to tani zamiennik to okej, ale myślenie, że Chińczycy potrafią sprzedać oryginał tak tanio, bo nie znają się na biznesie, jest wielkim błędem. Na Aliexpress można wszak dostać wszystko. Od podkładów, przez pudry i rozświetlacze aż po cienie do powiek, eyelinery, a nawet hybrydy. Co jest w środku? Tak naprawdę jeden Chińczyk wie. Albo i nie. Kluczem są dwa słowa: skład i ekonomia. Znaczący problem z tą azjatycką potęgą jest taki, że nie mają żadnych przepisów dotyczących higieny. Kosmetyki nie przechodzą testów w laboratoriach więc nikt nie wie tak naprawdę co w środku jest. Mamy dwudziesty pierwszy wiek i teoretycznie era biegających karaluchów i szczurów powinna się dawno skończyć. Nie tam. Nikt nie kontroluje czy osoba, która sprzedaje produkt ma go z certyfikowanej fabryki czy z domowej produkcji. Jeżeli więc masz wątpliwości co do autentyczności produktu i jego składu to przyjmij, że jest tam wszystko, to z czym styczności nie chcesz mieć. Jeżeli skład nie jest najgorszy, to wątpliwości powinna wzbudzić cena. Żeby opłacało się wyprodukować karton pomadek, koszt produkcji musi być mocno zaniżony. Do tego dochodzi koszt wysyłki, szczególnie jeżeli kupujący ma ją za darmo.

Sprawdź również:  Zabawy makijażem – edycja letnia

Jak nie tam to gdzie?

Pomyśl, ile może kosztować produkcja jednej pomadki, której cena wynosi szałowy jeden dolar. Jeżeli szukasz tanich kosmetyków postaw na europejskie produkty, na których przeprowadzono rzetelne testy dermatologiczne. By wykonać makijaż dzienny nie są Ci potrzebne wystrzałowe palety cieni za 300 zł. Wystarczy podkład lub krem bb, odrobina pudru, troszkę rozświetlacza, cień do powiek w neutralnym kolorze i tusz do rzęs. Wszystkie te produkty w dobrych cenach znajdziesz na przykład u Oriflame. Zakupy możesz zrobić przez internet, a kosmetyki będą u Ciebie bardzo szybko. Możesz też podpytać konsultantkę, które produkty są ciekawe i najlepiej się sprawdzają. Decydując się na sprawdzone kosmetyki, przede wszystkim unikniesz przykrych konsekwencji spowodowanych uczuleniami czy nawet poparzeniami. Ceny nie są wygórowane, a jakość świetna.

Kupowanie takich produktów jak kosmetyki na chińskich stronach pozostaje oczywiście w Twojej kwestii. Warto jednak pamiętać, że nie każdy produkt będzie dla Ciebie dobry. To, że koleżanka nie dostała wysypki po użyciu podkładu, nie znaczy, że Ty jej mieć nie będziesz. Jeżeli interesuje Cię testowanie azjatyckich kosmetyków lepiej postawić na sprawdzone marki i w razie wątpliwości udać się do drogerii, w której już od kilku lat są dostępne od ręki.